Informace, program a vstupenky na koncert Goo Goo Dolls, který se koná 27.7.2022 19:00 (Red Rocks Amphitheatre, Morrison). Goo Goo Dolls. 3,496,034 likes · 49,161 talking about this. Listen to “This Is Christmas”, the debut single from our forthcoming holiday album 'It’s Christmas All Over', out October 30th, 2020!! The Goo Goo Dolls Saint Louis Music Park, Maryland Heights, MO - Aug 26, 2023 Aug 26 2023 O.A.R. Saint Louis Music Park, Maryland Heights, MO - Aug 26, 2023 Aug 26 2023 Last updated: 22 Nov 2023, 19:08 Etc/UTC Rock band the Goo Goo Dolls perform their 2000 hit song “Broadway” live in Howard Stern’s studio. Watch even more music from the Stern Show now in the Howard pls support & subscribe to my other channel where i make videos in spanish ↳ https://www.youtube.com/channel/UCPsjwwxO92GKLGDg8RBruCQFOLLOW ME ON TWITTER: h These popular Goo Goo Dolls CDs have been voted on by music fans around the world, so the order isn't just one person's opinion. 1. Dizzy 2. Slide 3. Broadway 4. January Friend 5. Black Balloon 6. Bullet Proof 7. Amigone 8. The Goo Goo Dolls PNC Bank Arts Center, Holmdel, NJ - Aug 13, 2022 Aug 13 2022 The Goo Goo Dolls Bank of New Hampshire Pavilion at Meadowbrook, Gilford, NH - Aug 14, 2022 Aug 14 2022 Last updated: 18 Nov 2023, 17:25 Etc/UTC Dizzy Up The Girl - Goo Goo Dolls, w empik.com: . Przeczytaj recenzję Dizzy Up The Girl. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze! Dark Of The Moon soundtrack - Linkin Park, Paramore, My Chemical Romance, Taking Back Sunday, Staind, Goo Goo Dolls, Theory Of A Deadman, Black Veil Brides, Skillet, Mastodon, w empik.com: 112,99 zł. Przeczytaj recenzję Dark Of The Moon soundtrack. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze! Yzzy Liwanag | YLiwanag@syracuse.com. The Goo Goo Dolls and O.A.R. will perform at St. Joe’s Amp in Syracuse on August 16. Standard admission lawn seating tickets are currently on sale through S20hTFc. [{"parent":{"title":"Get on the list!","body":" Get exclusive information about GOO GOO DOLLS tour dates, video premieres and special announcements ","field_newsletter_id":"6386443","field_label_list_id":"6518500","field_display_rates":"-1","field_preview_mode":"false","field_lbox_height":"","field_lbox_width":"","field_toaster_timeout":"60000","field_toaster_position":"From Top","field_turnkey_height":"1000","field_mailing_list_params_toast":"&autoreply=no","field_mailing_list_params_se":"&autoreply=no"}}] I Przystanek Woodstock, Czymanowo, 1995Rok wcześniej Jurek Owsiak poleciał zobaczyć, jak wygląda prawdziwy Woodstock. Wracając do Polski miał powiedzieć towarzyszom w podróży: „Zrobimy taki festiwal w Polsce”. Później w Polskim Radiu wspominał: „Dla człowieka z Polski, dla którego największym festiwalem, w którym dotąd uczestniczył, był Jarocin, Woodstock wydał się ogromny. Zajmował połać ziemi, a pokaz techniki i technologii rzucał na kolana”. Ale przeniesienie tego na polski grunt wydawało się marzeniem trudnym do osiągnięcia. Początek lat 90. to co prawda rozkwit polskiej muzyki rockowej, jednak 1995 rok zapowiadał się niepewnie – to w tym roku właśnie, po raz pierwszy od 25 lat, odwołano Jarocin. „Gazecie Krakowskiej” Owsiak powie potem, że „Ruszyliśmy pełni obaw. (…) Dla wielu dziennikarzy i przyjezdnych festiwal był ogromną niewiadomą”. Ostatecznie pierwsza, historyczna edycja Przystanku Woodstock odbyła się w miejscowości Czymanowo nad jeziorem Żarnowieckim. Przyjechało tam około 30 tys. osób, zachęconych hasłem przewodnim imprezy: Miłość, przyjaźń, Akademia Sztuk Przepięknych, 2006 rokNa przestrzeni kolejnych lat Przystanek Woodstock z festiwalu stricte muzycznego wyrósł na coroczne miejsce spotkań dziesiątek tysięcy Polaków. Jedni jeździli na niego, żeby posłuchać ulubionych zespołów, inni – mądrych ludzi, których zaczęto zapraszać do Akademii Sztuk Przepięknych, dziś jednego z najbardziej charakterystycznych punktów tej imprezy. W 2006 roku do ASP pod przywództwem Zbigniewa Hołdysa zawitali ks. Wojtek Drozdowicz, Kazimiera Szczuka, Janusz Głowacki i Piotr Łazarkiewicz, później – inni znani ludzie ze świata kultury, sportu, religii i polityki, zapraszani na specjalne panele dyskusyjne. Dla wielu z nich była to niepowtarzalna okazja uczestniczenia w czymś wyjątkowym. Reżyser kultowego „Rejsu”, Marek Piwowski w rozmowie z Onetem tak wspominał swoją wizytę na Przystanku, i na ASP, w 2010 roku: „Relacje medialne skupiały się na tarzaniu się w błocie czy innych wygłupach, a ja tam zobaczyłem nieprawdopodobną wręcz organizację. (…) Były namioty szpitalne, w których pomocy udzielali lekarze z różnych stron Polski. Niektórzy z irokezem. Ostatniego dnia szedł taki lekarz do pompy, moczył irokeza, robił przedziałek i wracał do swojego macierzystego szpitala”.Koncert Papa Roach, 2010 rokPierwsze edycje Przystanku zdominowane były przez krajowych wykonawców. Ale też nic dziwnego – lata 90. obrodziły w fantastyczne zespoły i wykonawców, których Polacy chcieli widzieć i słuchać na festiwalach. Z czasem jednak coraz bardziej otwieraliśmy się na wielkie gwiazdy z zagranicy – pięć lat po inauguracji Przystanku, na imprezie zagrał popularny, numetalowy skład Papa Roach, chwilę później robiący i festiwalowi, i przy okazji Polsce, bardzo dobry PR. W wywiadach udzielanych już po koncercie na Woodstocku, muzycy mówili, że Przystanek przerósł ich najśmielsze oczekiwania. W rozmowie z „Newsweekiem” Jerry Horton podkreślił nawet: „Graliśmy przed wielkim tłumem. (…) Nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy czegoś podobnego. Graliśmy na bardzo wielu festiwalach, płatnych i darmowych. Ten był najlepszy!”.Koncert The Prodigy, 2011 rokPrzystanek Woodstock jest już znany w świecie jako wielkie święto muzyki. By się o tym przekonać, rok po Papa Roach na imprezę przyjeżdża ekipa The Prodigy – najpopularniejszy zespół grający muzykę elektroniczną. Wita go ponad 700 tysięcy festiwalowiczów. Takiego rave’u jeszcze w Polsce nie było. Muzycy będą mówić potem, że „Przystanek Woodstock to najniebezpieczniejszy festiwal, bo brakowało pod sceną barierek”, ale do dziś mają na pewno w pamięci ten niesamowity widok ciągnącej się aż za horyzont publiczności, szalejącej do takich hitów jak „Firestarter” czy „Voodoo People”. Jurek Owsiak odpowie później na oświadczenie menedżera zespołu: „Wbrew temu, co napisał Karel Hamm, nikt nie został ranny. Nikt nie zginął. Uczestnicy koncertu są bezpieczni i szczęśliwi wrócili do domu. Pozostał w nich tylko niesmak po zmanierowanej i niegodnej sceny festiwalu postawie artysty”. Być może. Ale przede wszystkim doświadczenie udziału w czymś wyjątkowym. Drugiego TAKIEGO koncertu już potem nie było i – po ubiegłorocznej śmierci Keitha Flinta – więcej nie Budki Suflera, 2014 rokRaz Papa Roach, raz The Prodigy, kiedy indziej Budka Suflera – Przystanek Woodstock to impreza przede wszystkim młodych ludzi, ale o wielopokoleniowych ambicjach. I na pewno ponad muzycznymi podziałami. Przekonał się o tym Krzysztof Cugowski z kolegami, zaproszeni do Kostrzyna nad Odrą, żeby zagrać pożegnalny koncert swojego zespołu. W wywiadzie dla mówił potem: „Sądzę, że dla przeważającej większości tych ludzi repertuar, który zagraliśmy, był niespodzianką. I na pewno takiej Budki Suflera nie znają. (…) Nie mówię oczywiście o piosence »Jolka, Jolka pamiętasz«, która jest przebojem znanym przez małych i dużych, ale np. suita »Szalony koń« to jest bardzo trudna muzyka. Komuś może się wydawać, że jest inaczej, natomiast jest to muzycznie i technicznie bardzo trudna muzyka. To, że oni to przyjęli, sprawia, że jestem pod ogromnym wrażeniem”. Pod wrażeniem byli też festiwalowicze, o czym pisali w relacjach i komentarzach na internetowych forach – wielu z nich, choć wcześniej nie było im z zespołem Cugowskiego po drodze, po powrocie do domów odgrzebywało stare nagrania Budki Suflera, a sam koncert pamiętało jako jedno z najlepszych wydarzeń na Flower Power, 2015 rokA nawet nie tyle koncert, co jego fragment – uwieczniony fantastycznie na zdjęciu przez Bartka Murackiego. Widać na nim jak Ania Rusowicz i Natalia Przybysz, zaproszone do odśpiewania kultowych, rockowych numerów, całują się na scenie. „Flower power”, „one love”, „love, peace & rock’n’roll” – komentujcie to zdjęcie jak chcecie. Ale pewne jest jedno – fotografowi udało się na nim złapać kwintesencję Przystanku. Tu wszyscy się Dream Theater, 2015„To było nieporównywalne do czegokolwiek. Pomimo tylu lat bycia na scenie nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy czegoś podobnego!” – to już muzycy zespołu Dream Theater we fragmencie wywiadu dla „Teraz Rocka”. Ich też Przystanek Woodstock rzucił na kolana. I to nawet podwójnie, bo dzień po wizycie w Kostrzynie grali na słynnym niemieckim festiwalu Wacken – tam jednak dla „tylko” 75 tysięcy widzów. I to wtedy tak naprawdę do nich dotarło, czym był koncert na Woodstocku. W cytowanym wyżej wywiadzie mówili, że zdali sobie sprawę, że publiczność na Wacken to zaledwie dziesięć procent publiczności, którą mieli dzień wcześniej w Polsce. „To potrafi przestawić perspektywę. Nie ma na świecie drugiego takiego festiwalu jak Przystanek Woodstock!” – „na szczycie”, 2016 rokWspomina Jurek Owsiak: „To był koncert absolutnie wart płytowej dokumentacji [ukazał się potem na płycie DVD – przyp. red.]. Tym bardziej, że został zagrany na wyjątkowej edycji festiwalu, ze statusem podwyższonego ryzyka, z tonami deszczu na metr kwadratowy i z niesamowitą ludzką przyjaźnią w tle, która jeszcze mocniej pokazała, że nasz festiwal to miejsce do działań i czynów wyjątkowych”. Tak, wielki przebój Grubsona „Na szczycie”, mimo że na YouTube przebił już granicę 100 milionów odtworzeń, nigdzie nie zabrzmiał tak, jak na Przystanku. Jak mówił potem jeszcze Jurek Owsiak: „Niezwykle ważnym elementem koncertu jest chemia między artystą i publicznością. A od tej aż kipiało!”.Koncert House Of Pain, 2017 rokZ podobnymi wrażeniami wyjeżdżała z Polski ekipa House Of Pain – przy której muzyce bawili się w latach 90. zarówno fani hip-hopu, jak i rocka czy metalu. Jej koncert na Przystanku Woodstock był jednak nie tyle nostalgiczną wyprawą do przeszłości, co potwierdzeniem tezy, że ten festiwal łączy ludzi niezależnie od wieku i muzycznych upodobań. Czego najlepszym dowodem widok wielotysięcznego tłumu skaczącego do kultowego „Jump Around”. Kto nie skakał, ten za...I edycja Pol And Rock Festival, 2018 rok„Przez 23 lata, dzięki ogromnej życzliwości i przyjaźni organizatorów amerykańskiego Woodstock, korzystaliśmy z tej nazwy, konsekwentnie budując jednak swoją własną, niezależną wizję tego, jak nasza impreza ma wyglądać. Zbudowaliśmy festiwal niekomercyjny, nie nastawiony na zysk, za to nastawiony na ludzi, mający wymiar wydarzenia społecznego i obywatelskiego. Minione 23 lata wyczerpały możliwość korzystania z nazwy Woodstock w takim wymiarze. Dziś tę sprawę przejęła komercyjna agencja, która proponuje nowe zasady wykorzystania marki amerykańskiego festiwalu. A przecież siłą naszego spotkania w Kostrzynie nad Odrą jest niezależność! Przy okazji 24. edycji nadszedł więc czas na zmianę i na nową nazwę. Wróciliśmy do całkowicie swojej, autorskiej marki, do której mamy wszelkie prawa. Zapraszamy więc na jedyny w swoim rodzaju Pol And Rock Festival – w Kostrzynie nad Odrą, w Polsce!” – zachęcał Jurek Owsiak. Na jego apel przystali w 2018 roku grający wtedy na imprezie Judas Priest, Arch Enemy, Goo Goo Dolls, In Flames, Soulfly, Nocny Kochanek i Big Cyc. Oraz około 700 tysięcy osób, znowu ochoczo zjeżdżających na festiwal. Bo tego wielkiego święta muzyki, spotkań i przyjaźni nie da się ot tak And Rock Festival 2021 – 29-31 lipca, Lotnisko Makowice - PłotyPo rocznej przerwie (w 2020 festiwal był zrealizowany w podwarszawskim studiu telewizyjnym jako Najpiękniejsza Domówka Świata), Pol’and’Rock Festival wraca jako plenerowa impreza, tym razem w lokalizacji Lotnisko Makowice - atrakcję na festiwalu zapewnia Red Bull: szukaj na terenie imprezy Łukasza Czepieli i jego niesamowitego samolotu. 2 minThe Flying Bulls i Łukasz Czepiela nad Pol'and'Rock FestivalZobacz samoloty The Flying Bulls i akrobacje Łukasza Czepieli nad Pol'and'Rock Festival. Forming on Memorial Day 1986, the Goo Goo Dolls are an alternative rock band hailing from Buffalo, New York, USA. The band are best known for several multi-platinum albums and their top ten hit single "Iris". The band was formed by John Rzeznik on lead vocals and guitar, Robby Takac on the bass guitar and George Tutuska on the drums. The band took their name from a toy advert the band saw when they were preparing for a gig in the same evening, and to this day Rzeznik swears blind that if he had five more minutes then he would have picked a better name. However, this was the late 80's leading into the early 90's. A banner time for bands with really stupid names. This was the age of Foo Fighters and and The Lemonheads, and the Goo Goo Dolls became one of the biggest names in American rock by their fifth album "A Boy Named Goo". The album was the first on their indie label Metal Blade to go double platinum and suddenly, the band had the whole of the music world at their feet. And they were going to get even bigger. Soon after, they were asked to write a song for the motion picture "City of Angels", and despite Rzeznik going through a serious period of writers block, the song he came up with was "Iris". A worldwide hit that's still on the radio to this day, this turned them into one of the biggest bands in the country. They remain at this level to this day, their last four albums having debuted in the top ten and "Iris" is still a staple of radio playlists and American Idol auditions. They may not be the coolest band around but they remain at the top of their game, able to pull off a killer live show in front of any crowd they find themselves in front of. Highly recommended. Read more Fot. Aleksandra Degórska / Sprawdźcie, z jakimi zespołami i wokalistami będziecie mogli się spotkać w specjalnej strefie Antyradia na Pol'And'Rock Festival 2018 w Kostrzynie nad Odrą. 2 sierpnia 2018 startuje Pol'And'Rock Festival, który potrwa do 4 sierpnia 2018. Uczestnicy już poznali rozpiskę czasową festiwalu oraz mają możliwość zapoznania się z mapą festiwalowego pola. Na imprezie pojawi się również namiot Antyradia. Strefę znajdziecie po lewej stronie Dużej Sceny. To właśnie tutaj będziecie mogli spotkać się z prezenterami, nie zabraknie też wywiadów z trakcie spotkań będziemy mogli zdobyć autografy na płytach, zrobić sobie zdjęcie z ulubionym artystą i podziękować mu za koncert. Sprawdźcie, jakich artystów spotkacie w strefie Festival 2018: namiot spotkań Antyradia Goo Goo Dolls - 2 sierpnia 2018, 12:30-13:00 Tabu - 2 sierpnia 2018, 14:00-15:00 Extrema - 2 sierpnia 2018, 16:00-16:30 Big Cyc - 2 sierpnia 2018, 17:00-17:30 The Inspector Cluzo - 2 sierpnia 2018, 18:30-19:00 Alestorm - 2 sierpnia 2018, 20:30-21:00 Bethel - 2 sierpnia 2018, 21:00-21:30 Hunter - 2 sierpnia 2018, 22:30-23:30 Pablopavo & Ludziki - 3 sierpnia 2018, 10:30-11:00 Łydka Grubasa - 3 sierpnia 2018, 13:30-14:00 PPNOU - 3 sierpnia 2018, 14:00-14:30 Nocny Kochanek - 3 sierpnia 2018, 17:00-18:00 Na górze - 3 sierpnia 2018, 18:00-18:30 Krzysztof Zalewski - 3 sierpnia 2018, 18:30-19:30 Booze & Glory - 3 sierpnia 2018, 19:30-20:00 Czesław Śpiewa - 3 sierpnia 2018, 20:00-20:30 Pull The Wire - 4 sierpnia 2018, 14:00-14:30 Counterfeit - 4 sierpnia 2018, 14:30-15:30 Koniec Świata - 4 sierpnia 2018, 15:30-16:00 Hope - 4 sierpnia 2018, 17:00-17:30 Frank Carter & The Rattlesnakes - 4 sierpnia 2018, 20:30-21:00 Soulfly - 4 sierpnia 2018, 21:00-21:30 Pol'And'Rock Festival - dawny Przystanek WoodstockNa festiwalu w Kostrzynie nad Odrą zagrają Arch Enemy, Goo Goo Dolls, Lao Che, The Inspector Cluzo, Booze and Glory, Big Mountain, Blues Pills, Balkan Beat Box, Gojira, Frank Carter and The Rattlesnakes, Czesław Śpiewa Solo Act, Soulfly, jak również You Me At Six, Artur Barciś i Tides From Nebula. Pojawią się także Wojtek Mazolewski, Death by Chocolate, YB, jak również In Flames, Vile Assembly, Apey & The Pea oraz Bogowie Metalu - Judas Priest. Aleksandra Degórska Redaktor antyradia