Nie wiesz kto dzwonił do ciebie z numeru +48503202642 sprawdź serwis ktoto.info i poznaj opinie i oceny użytkowników. W taki sposób dowiesz się kto do ciebie dzwonił z telefonu 503202642. Dowiesz się także skąd do ciebie dzwoni, poznasz nazwę firmy i adres dzwoniącego.
Cały czas dzwonił, pisał, itd rozmawialismy co bedziemy robić kiedy się spotkamy (jestesmy ze soba poltora roku) w czwartek dzwoni, ze jego brat złamał rękę, podjechał z nim do szpitala itd, wieczorem dzwoni w nerwach, że on nie wiem czy sie spotkamy , bo jest remont ja sie pytam jaki remont bo o niczym nie mówił i wypowiedz
Facet nie odzywa się po randce. Przez Gość Blondynka321709, Grudzień 14, 2018 w Życie uczuciowe. Poprzednia; 1; 2; Dalej; Strona 1 z 2 . Polecane posty. Gość Blondynka321709
Zaloguj się. Nie pamiętasz hasła? obrażony facet. Przez starless, Listopad 19, 2015 w Życie uczuciowe. Poprzednia; 1; 2; Dalej; Strona 2 z 2 . Polecane posty. Gusia Esti 0
Posty: 378. RE: cudze mienie pozostawione na podworku. Wyślij znajomemu pismo z żądaniem usunięcia samochodu z zastrzeżeniem, iż w razie bezskutecznego upływu terminu zaczniesz naliczać opłatę za bezumowne przechowanie rzeczy (wysokość opłaty powinna być zbliżona do wysokości opłat obowiązujących w waszej okolicy)
obrażony facet Zarchiwizowany. Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi. obrażony facet. Przez Gubie się nie wiem co myśleć . Jestem zagubiona w tym wszystkim
W niektórych przypadkach obrażony narcyz może stać się agresywny werbalnie. Takie zachowanie może być wykorzystane do zastraszenia cię i, co oczywiste, do wzbudzenia w tobie silnego poczucia winy za to, że go obraziłaś. Aby poczuć swoją wyższość wobec ciebie, może więc uciec się do obelg, gróźb lub sarkazmu.
to znaczy że facet nie dojrzał kompletnie do związku, zachowuje się jak obrażony mały chłopiec który czeka na przeprosiny, chociaż słyszał je z Twoich ust niejeden raz. Zaś z drugiej strony jest to dla niego wygodna alternetywa żeby się z Tobą rozstać. Nie musi niczego tłumaczyć, zwali całą winę dla Ciebie.
💔 ️ ️ SŁUCHAJ LEKCJI MIŁOŚCI W FORMIE MEDYTACJI ️ https://lekcjemilosci.tv💑 ZOSTAŃ MOIM PATRONEM 🎁 Dołącz do zamkniętej grupy na FB, aby poznawać inne o
Zaloguj się. Zapamiętaj mnie Nie zalecane na współdzielonych komputerach. Logowanie anonimowe. problem..facet na ktorym mi zalezy nie odzywa sie juz 4 dzien Zarchiwizowany.
HOR1CmR. stronggirl. 11 marca 2017, 18:37 U mnie minelo 2 miesiace od rozstania i zastanwiam sie kiedy sie do mnie odezwie i czy w ogole kiedys to zrobi :( Rozstalismy sie w ten sposob , ze ja postanowilam zakonczyc zwiazek z pewnego waznego powodu ( jego przewinienie, ktore on nie uwaza za przewinienie ) i po mojej informacji o zerwaniu, nie dostalam od niego zadnej odpowiedzi. Zadnej to znaczy nawet krotkiego slowa na pozegnanie, zero reakcji. Po jakim czasie " byli " odzywali sie do was ? Daenneryss 11 marca 2017, 19:59 Puciu85 napisał(a):Błagam, skoro z nim zerwałaś, to na co jeszcze czekasz? Aż zacznie błagać, albo powie żegnaj? Zacznij żyć własnym życiem, bądź szczęśliwa i nie wracaj do przeszłości. Wiadome że wszystko zależy od człowieka, ale faceci jakoś łatwiej po rozstaniu przechodzą z tym do porządku dziennego. Może wcale nie kochali? może znaleźli sobie nową osobę? a może cokolwiek innego? brzmi brutalnie, ale taka jest zawsze możliwość. Nie w tym rzecz. Do tej pory to zawsze ja wyciagalam pierwsza reke i odezwalam sie, pisalam pierwsza. Kocham go ale tym razem jest to cos dla mnie bardzo waznego i nie odezwe sie dopoki wiem, ze on nie widzi nic zlego w tym co zrobil. Zerwalam z nim zeby dac mu czas na przemyslenie, dlatego zastanwiam sie czy jest jescze mozliwosc ze sie odezwie skoro minelo juz sporo czasu. Sorry, ale to najgłupsze, co mogłaś zrobić...Nigdy nie oczekiwałabym kontaktu po zerwaniu...Raz wróciłam do byłego, ale sama tego chciałam... I tak koniec końców nam nie wyszło. Skoro on nie odzywa się to znaczy, że mu nie zależy. Tobie chyba też średnio zależy lub masz pokrzywione postrzeganie związku... wzajemnych relacji i komunikacji. Ewentualnie jesteś baaardzo młodziutka. Edytowany przez 11 marca 2017, 20:19 Dołączył: 2011-09-08 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 27090 11 marca 2017, 20:15 rzuciłaś tego Araba? i bardzo dobrze. i nie rozumiem, po co on ma się odzywać. tarczycowa 11 marca 2017, 20:24 a czemu w ogole czekasz? ja jak zerwałam to nie chciałam mieć nic wspolnego z byłym, usunęłam jego nr telefonu, wyrzuciłam z fejsa (nie rozstalismy sie w pokoju) Dołączył: 2011-09-08 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 27090 11 marca 2017, 20:25 piasekpustyni napisał(a):Hmm moi ex sie odzywali nawet do roku po rozstaniu, ale kazdy bez wyjatku sie odezwaldo mnie odezwał się tylko jeden były i to tylko po to, żeby się na sex umówić ;p (oczywiście się nie zgodziłam). Dołączył: 2016-09-25 Miasto: Lublin Liczba postów: 1544 11 marca 2017, 20:40 stronggirl. napisał(a):Puciu85 napisał(a):Błagam, skoro z nim zerwałaś, to na co jeszcze czekasz? Aż zacznie błagać, albo powie żegnaj? Zacznij żyć własnym życiem, bądź szczęśliwa i nie wracaj do przeszłości. Wiadome że wszystko zależy od człowieka, ale faceci jakoś łatwiej po rozstaniu przechodzą z tym do porządku dziennego. Może wcale nie kochali? może znaleźli sobie nową osobę? a może cokolwiek innego? brzmi brutalnie, ale taka jest zawsze możliwość. Nie w tym rzecz. Do tej pory to zawsze ja wyciagalam pierwsza reke i odezwalam sie, pisalam pierwsza. Kocham go ale tym razem jest to cos dla mnie bardzo waznego i nie odezwe sie dopoki wiem, ze on nie widzi nic zlego w tym co zrobil. Zerwalam z nim zeby dac mu czas na przemyslenie, dlatego zastanwiam sie czy jest jescze mozliwosc ze sie odezwie skoro minelo juz sporo czasu. To jest dziecinne , ja w gimnazjum zerwalam z chlopakiem ,zeby mu cos pokazac i dac czas na przemyslenie czyli w skrócie żeby cos wymusic ( Ty tez chcesz wymusic , a raczej chcialas zmiane jego zachowania lub przeprosiny ) ,ale to bylo w gimnazjum . W normalnym zwiazku nie ma tego - nie rzuca sie takich słów jak ,,koniec" na wiatr .. nigdy nie powiedziala/nie napisalabym ,ze to koniec , jesli bym tego nie chciala , albo miala nadzieje ,ze da sie to uratowac - nawet jesli bylabym bardzo zraniona i nie chcialabym widziec tego czlowieka dopoki nie zrozumie bledu , wyartykulowalabym blad i przestala sie odzywac , ale nie konczylabym zwiazku ,gdybym tego nie chciala . Inna kwestia jest taka ,ze nie mozna kogos zmusic by czegos zalowal , on nie uwaza tego za bład wiec to Twoja decyzja czy to akceptujesz czy nie , nie akceptowalas ,zostawilas go i czekasz az sie odezwie ? Nie odezwie bo pewnie juz sobie uklada zycie na nowo i nie czuje potrzeby by odzywac sie do ex , bo i po co ? zakonczylas zwiazek ,wiec widocznie nei widzi sensu kontaktu , nie dziwie sie , bo tez bym nie odezwala sie do bylego ,ktory zakonczyl zwiazek , dla mnie takie slowa sa powazne i koneic znaczy koniec , po co sie odzywac ? stronggirl. 11 marca 2017, 20:47 ReadyForTheGoodTimes napisał(a):stronggirl. napisał(a):Puciu85 napisał(a):Błagam, skoro z nim zerwałaś, to na co jeszcze czekasz? Aż zacznie błagać, albo powie żegnaj? Zacznij żyć własnym życiem, bądź szczęśliwa i nie wracaj do przeszłości. Wiadome że wszystko zależy od człowieka, ale faceci jakoś łatwiej po rozstaniu przechodzą z tym do porządku dziennego. Może wcale nie kochali? może znaleźli sobie nową osobę? a może cokolwiek innego? brzmi brutalnie, ale taka jest zawsze możliwość. Nie w tym rzecz. Do tej pory to zawsze ja wyciagalam pierwsza reke i odezwalam sie, pisalam pierwsza. Kocham go ale tym razem jest to cos dla mnie bardzo waznego i nie odezwe sie dopoki wiem, ze on nie widzi nic zlego w tym co zrobil. Zerwalam z nim zeby dac mu czas na przemyslenie, dlatego zastanwiam sie czy jest jescze mozliwosc ze sie odezwie skoro minelo juz sporo czasu. To jest dziecinne , ja w gimnazjum zerwalam z chlopakiem ,zeby mu cos pokazac i dac czas na przemyslenie czyli w skrócie żeby cos wymusic ( Ty tez chcesz wymusic , a raczej chcialas zmiane jego zachowania lub przeprosiny ) ,ale to bylo w gimnazjum . W normalnym zwiazku nie ma tego - nie rzuca sie takich słów jak ,,koniec" na wiatr .. nigdy nie powiedziala/nie napisalabym ,ze to koniec , jesli bym tego nie chciala , albo miala nadzieje ,ze da sie to uratowac - nawet jesli bylabym bardzo zraniona i nie chcialabym widziec tego czlowieka dopoki nie zrozumie bledu , wyartykulowalabym blad i przestala sie odzywac , ale nie konczylabym zwiazku ,gdybym tego nie chciala . Inna kwestia jest taka ,ze nie mozna kogos zmusic by czegos zalowal , on nie uwaza tego za bład wiec to Twoja decyzja czy to akceptujesz czy nie , nie akceptowalas ,zostawilas go i czekasz az sie odezwie ? Nie odezwie bo pewnie juz sobie uklada zycie na nowo i nie czuje potrzeby by odzywac sie do ex , bo i po co ? zakonczylas zwiazek ,wiec widocznie nei widzi sensu kontaktu , nie dziwie sie , bo tez bym nie odezwala sie do bylego ,ktory zakonczyl zwiazek , dla mnie takie slowa sa powazne i koneic znaczy koniec , po co sie odzywac ?;Masz pelna racje. Ja juz wyprobwalam duzo sposobow by zmienic jego postepowanie w pewnej kwestii i nic nie pomagalo, wiec pod wplywem impulsu zerwalam , majac nadzieje ze to cos pomoze. Moze i pomoze , moze cos zrozumie i zateskni. Moze nie ...Troche czasu minelo ale jescze mam nadzieje ze sie odezwie i uda sie to naprawic. W kazdym razie , to zachowanie bylo nieprzemyslane i nigdy wiecej nie zrobie nic podobnego jesli nie bede na 100 % pewna, ze chce konca . Dołączył: 2016-01-15 Miasto: Lubartów Liczba postów: 637 11 marca 2017, 20:48 u mnie była przerwa po kłótni 7 miesięcy milczenia a później powrót, oczywiście najpierw przyjacielskie relacje ale dość szybko od tego odezwania się powrót do związku stronggirl. 11 marca 2017, 20:50 wygryw napisał(a):u mnie była przerwa po kłótni 7 miesięcy milczenia a później powrót, oczywiście najpierw przyjacielskie relacje ale dość szybko od tego odezwania się powrót do związku 7 miesiecy to jednak szmat czasu. I kto sie potem pierwszy odezwal ? Przez te 7 miesiecy oboje byliscie nadal sami czy ktos cos juz probowal nowego zaczynac? Dołączył: 2014-04-16 Miasto: Łódź Liczba postów: 19474 11 marca 2017, 20:55 Żaden z byłych nie dzwonił do mnie bo wiedział że wymieniłam go na innego i nie ma co u mnie szukać , ale każdego z nich ( oprócz ostatniego przed mężem) jak spotkałam na ulicy to porozmawiali jak ludzie...a ten ostatni tak jest na mnie obrażony że jak tylko mnie zobaczy to ucieka gdzie go oczy poniosą. Dołączył: 2016-03-05 Miasto: Branica Liczba postów: 3287 11 marca 2017, 21:11 Były odezwał się po ponad roku, zapytał czy się umówimy, stwierdził że bardzo za mną tęskni. Myślałam że umrę ze śmiechu, byłam już w kolejnym związku zakochana po uszy.
Mam od kilku dni problem z moim facetem: obraził się na mnie za moje głupie zachowanie, nie chcę pisać jakie - to nie zdrada ani nic z tych rzeczy, po prostu pewien mój głupi nawyk, który obiecałam kiedyś zmienić i nie dotrzymałam słowa. Wiem, że jestem winna i na pewno chcę to w sobie zmienić, tyle że on jest w tej chwili strasznie nieugięty, przepraszam go już tyle razy, a on nie reaguje, mówi, że nie chce o tym rozmawiać i nie przyjmuje moich przeprosin. Nie wiem już co mam robić, przeczekać, dalej przepraszać? Jestem załamana, boję się, że on myśli nad rozstaniem :( Co robić?
Trochę się rozpiszę aby sytuacja była dość jasna. Poznalismy się z mężem jak ja mialam 14 on 15 lat, jak mialam 20 lat wzięliśmy ślub. Jesteśmy razem 14 lat…ale nie w tym problem. Jesteśmy młodzi a ostatnio mój mąż dostał jakiegoś pierdol***ca. Chodzi obrażony, nie wiem o co, odzywa się jakby chciał a nie mógł, śpi w drugim pokoju i wogole ma problem o wszystko. Kłóciliśmy się nie raz, jak to w małżeństwie, ale teraz to mnie przeraża. Cały problem tkwi o seks. Wdala się monotonia i jakiś miesięc temu zaproponowałam mu żebyśmy spróbowali coś innego, mąż oczywiście dostał szału, że mi czegoś brakuje, że mi nie wystarcza, że mnie nie zadawala a mi nie o to chodziło. Ostatnio nasi bardzo dobrzy znajomi zaproponowali nam czworokąt, ja się uśmiechnęłam i powiedziałam że jestem na tak, a mój mąż szał. Znajomi drążą ten temat a ja nawet próbowałam pytać męża czemu nie chce…no ale skończyło się kłótnią i odpuściłam całkiem temat. Rozmawialam z nimi przez kamerkę i powiedziałam że jestem w szlafroku tylko i oni pokaż,no to pokazałam kawałek ramiona a mąż stwierdził że pokazałam się cała goła. On ma problem o wszystko, podejrzewa mnie o romanse z dosłownie każdym naszym znajomym, nie daj boże wdam się z kimś w rozmowę na temat seksu to on znowu ma pierdol**a. Przecież to nic takiego sobie pogadać. Do mnie sapie a sam lata z gołym tyłkiem przed znajomymi albo mierzą sobie z kumplem który ma dłuższego. Ostatnio pisał do mojej koleżanki, że ma do niego przyjechać jak mnie nie będzie, ona mi to powiedziała a ja do męża krótko : chcesz jej to proszę, ale ja biore jej faceta… o jezu jaki szał dostał. Dzisiaj rano mi powiedział że nasze małżeństwo nie ma sensu i odpowiedziałam że jeżeli ma to tak wyglądać to ma rację,a wieczorem mi pisze sms ze mnie przeprasza ze te akcje. Mowilam mężowi żeby poszedł do psychologa bo chyba ma z czymś problem a on ze sama mam problem. I tak zgłupiałam czy ja wyolbrzymiam czy mój mąż ma problem…jak myślicie?
Data utworzenia: 13 października 2014, 15:18. Zobacz, co wydarzy się w najnowszym odcinku serialu „Klan". Dlaczego Jasiek nie odzywa się do rodziców? Paweł Grządziel Foto: YouTube Jasiek (Paweł Grządziel) jest obrażony na swoich rodziców. Chłopak nie może pogodzić się z tym, że Beata i Jacek podejrzewali Ramonę (Anna Matysiak) o branie narkotyków. Jasiek chce przeprosić dziewczynę i czeka przed Rosso, aby z nią porozmawiać. Agnieszka (Paulina Holtz) odwołuje spotkanie, na które była umówiona z agentem nieruchomości w sprawie sprzedaży mieszkania Janusza. Kobieta dostaje pilne wezwanie do ministerstwa. Bolek (Krzysztof Janczar) i Halszka (Sawa Fałkowska) mają przed sobą bardzo poważną rozmowę. Zobacz także Zobacz, jak aktorzy świętowali 2500. odcinek serialu "Klan": /3 Nowy odcinek Klanu. Napięte relacje Jaśka z rodzicami Kapif Paulina Holtz /3 Nowy odcinek Klanu. Napięte relacje Jaśka z rodzicami Kapif Krzysztof Janczar /3 Nowy odcinek Klanu. Napięte relacje Jaśka z rodzicami Archiwum prywatne / - Sawa Falkowska Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem: